niedziela, 12 lipca 2026

P5 w Brazylii, czyli jak Kubica wyczekał swoje na Interlagos

Screen z FIA WEC 

Witajcie na rk88news.pl! Jeśli liczyliście na nudny niedzielny wieczór, to FIA WEC skutecznie pokrzyżowało Wam plany. Wyścig na torze Interlagos w São Paulo przyniósł nam porządną dawkę motorsportowych szachów, a nasz człowiek w Ferrari ;-) Robert Kubica, znów pokazał, że cierpliwość popłaca.

P5? Bierzemy w ciemno!

Ekipa AF Corse (Ferrari nr 83) zameldowała się na mecie na 5. miejscu. Patrząc na to, co działo się na torze, to wynik, który smakuje wyjątkowo dobrze. Nie obyło się bez „atrakcji” - były kary, było ściskanie kciuków przy zmianach kierowców i klasyczne dla WEC przepychanki w tłoku.

Robert w końcówce wyścigu wskoczył za stery swojego Ferrari i po prostu robił swoje. Gdy inni zaczęli „tańczyć” na torze i zaliczać drobne incydenty, Kubica, perfekcjonista - w swoim stylu - uniknął kłopotów i skutecznie prześlizgnął się w górę stawki. Dwie pozycje „w prezencie” od rywali to może i kwestia szczęścia, ale w wyścigach długodystansowych zawsze trzeba być w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie. A Robert akurat dziś był.


Co dalej?

5. miejsce to kawał solidnej roboty. Zespół AF Corse pokazuje, że nie trzeba wygrywać każdego treningu, żeby na koniec dnia wyjechać z Brazylii zadowolonym. 


Na koniec kilka ciekawych kadrów z Brazylii.