10 stycznia 2026 roku oczy całej sportowej Polski zwróciły się ku Teatrowi Wielkiemu – Operze Narodowej w Warszawie, gdzie odbyła się jubileuszowa Gala Mistrzów Sportu, celebrująca 100-lecie plebiscytu „Przeglądu Sportowego”. Wśród najjaśniejszych gwiazd wieczoru nie zabrakło ikony polskiego motorsportu – Roberta Kubicy.
Solidne 5. miejsce i uznanie fanów
Kierowca nominowany za swoje osiągnięcia w sezonie 2025 – w tym historyczne zwycięstwo w prestiżowym wyścigu 24h Le Mans w barwach klienckiego zespołu oraz tytuł wicemistrza świata WEC – ostatecznie zajął wysokie 5. miejsce w głosowaniu kibiców. Polak wyprzedził w zestawieniu m.in. Roberta Lewandowskiego (7. miejsce).
Czołowa piątka plebiscytu za rok 2025:
- Klaudia Zwolińska (kajakarstwo górskie)
- Iga Świątek (tenis)
- Wilfredo Leon (siatkówka)
- Bartosz Zmarzlik (żużel)
- Robert Kubica (automobilizm)
Brylowanie na salonach
Mimo że Kubica nie gościł na samym balu zbyt długo, jego obecność wywołała spore poruszenie. Kierowca AF Corse chętnie rozmawiał z mediami, dzieląc się spostrzeżeniami na temat kondycji polskiego sportu i swoich planów na przyszłość.
Co dalej?
Dla fanów Roberta najważniejszą wiadomością pozostaje fakt, że w sezonie 2026 będzie on kontynuował swoją przygodę jako kierowca AF Corse w klasie Hypercar, ponownie zasiadając za sterami Ferrari w serii WEC. Piąte miejsce w plebiscycie to dowód, że mimo upływu lat, "Kubica-mania" w Polsce nie słabnie.
Czy 5. miejsce dla zwycięzcy Le Mans to sprawiedliwy wynik, czy Robert zasłużył na podium?
