piątek, 15 maja 2026

Dlaczego zarządzanie energią na Spa było kluczowe?

Robert Kubica opuszcza auto
Robert Kubica podczas sesji kwalifikacyjnej na torze Spa

Każdy dobrze zorientowany kibic Długodystansowych Mistrzostw Świata WEC wie, że  klasie Hypercar kierowcy nie mogą po prostu jechać „z gazem w podłodze” przez cały czas. Przepisy FIA ściśle określają maksymalną ilość energii (mierzoną w megadżulach – MJ), jaką samochód może zużyć na jedno okrążenie oraz na cały tzw. „stint” (odcinek między tankowaniami).

Na belgijskim torze Circuit de Spa-Francorchamps, który charakteryzuje się ogromnymi przeciążeniami i długimi prostymi, optymalne dysponowanie energią to fundament sukcesu.

Robert Kubica przed wyścigiem
Robert Kubica i Yifei Ye podczas hymnu Belgii przed wyścigiem

Wypowiedź Roberta Kubicy w studiu specjalnym kanału Motowizja (premiera emisji odbyła się w czwartek, 14 maja br.) dotyczyła między innymi kluczowego aspektu wyścigów długodystansowych (FIA WEC) – zarządzania wirtualną energią (Virtual Energy). Genialne podejście Roberta do tej kwestii przyczyniło się do spektakularnego awansu podczas wyścigu 6 Hours of Spa-Francorchamps.

Dla przypomnienia, Polak przejął Ferrari 499P nr 83 zespołu AF Corse na odległej, 15. pozycji, a mimo to zdołał dowieźć auto do mety na świetnym 6. miejscu.

Zamiast wdawać się w chaotyczne pojedynki, Robert Kubica zastosował defensywno-analityczną taktykę, którą szczegółowo opisał podczas rozmowy. Polak oszczędzał energię jadąc w cieniu aerodynamicznym rywali, a atakował bezwzględnie tylko wtedy, gdy szybsze auta utykały za wolniejszą klasą LMGT3. W ten sposób wyprzedził m.in. Cadillaca czy Peugeota. Poprzez kontrolowanie tempa i zarządzanie energią, Kubica starał się maksymalnie wydłużyć żywotność opon i zyskać przestrzeń bez bezpośredniej walki, co zaowocowało pod koniec wyścigu. Podczas gdy rywale marnowali energię i popełniali błędy na zużytym ogumieniu, Robert zachował zimną krew, co pozwoliło zyskać aż 10 pozycji.

Jak dokładnie działa Virtual Energy Tank w klasie Hypercar i jak sędziowie kontrolują jego zużycie?Wirtualny zbiornik energii nie jest fizyczną częścią w samochodzie, lecz limitem matematycznym. Wyraża się go w megadżulach (MJ) i określa, ile maksymalnie energii samochód może przekazać na koła podczas jednego stintu (przejazdu od pit-stopu do pit-stopu).

Wirtualny zbiornik energii (Virtual Energy Tank) to kluczowy mechanizm przepisów FIA WEC wprowadzony w celu wyrównania szans (BoP – Balance of Performance) między prototypami o skrajnie różnych konstrukcjach silników i systemów hybrydowych.
Dzięki niemu auta zużywające naturalnie mniej paliwa nie zyskują automatycznej przewagi długości przejazdu nad konstrukcjami bardziej „paliwożernymi”.  Limit obejmuje łączną energię wygenerowaną przez silnik spalinowy (ICE) oraz system odzyskiwania energii i napęd elektryczny (MGU/hybryda). Każde dodanie gazu uszczupla ten wirtualny bak. Niezależnie od tego, czy koła napędza benzyna, czy prąd z baterii – wszystko czerpie z tego samego, przyznanego odgórnie limitu megadżuli. Wirtualny zbiornik „ładuje się” do 100% wyłącznie podczas postoju w alei serwisowej. Czas podłączenia węża paliwowego jest przeliczany na odzyskaną energię wirtualną. 
Co się stanie, jeśli wirtualny bak spadnie do 0%?Konsekwencje są natychmiastowe i bardzo surowe. Nawet jeśli w fizycznym zbiorniku zostałoby jeszcze 20 litrów benzyny, osiągnięcie poziomu 0% wirtualnej energii oznacza karę Stop and Go (często wynoszącą nawet 100 sekund). 
Podsumowując, wypowiedź Roberta Kubicy dla Motowizji idealnie pokazuje, że we współczesnych wyścigach endurance czysta prędkość to za mało – kluczem do jego spektakularnego awansu na torze Spa-Francorchamps była profesjonalna, analityczna jazda na limicie wirtualnego zbiornika energii (Virtual Energy Tank), która pozwoliła wycisnąć maksimum z uszkodzonego Ferrari.
Powtórki na kanale Motowizja:
16.05 godz. 19:10
17.05 godz. 03:20
18.05 godz. 17:30
19.05 godz. 01:30
19.05 godz. 09:30
22.05 godz. 21:20
25.05 godz. 13:20
26.05 godz. 06:20
W innej części wywiadu, która dostępna jest na kanale YouTube, Robert opowiada o 24h Nurburgring, o tym co się dzieje aktualnie w F1 oraz m.in. o perypetiach Tymka Kucharczyka.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz